Obserwuj nas na social mediach:

Skansen Wdzydze i Szymbark

Skansen Wdzydze i Szymbark – co zobaczyć w dwóch najbardziej znanych miejscach na Kaszubach

Jeśli ktoś ma zobaczyć na Kaszubach tylko dwie rzeczy, to zwykle trafia właśnie tutaj. Skansen we Wdzydzach Kiszewskich i Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku to atrakcje kompletnie różne w charakterze, ale obie na tyle rozbudowane, że każdej trzeba poświęcić osobne pół dnia. Poniżej opisujemy, co dokładnie się w nich znajduje i jak zaplanować wizytę, żeby nie przebiegać obok eksponatów.

Skansen Wdzydze, czyli Kaszubski Park Etnograficzny

Najstarsze muzeum na wolnym powietrzu w Polsce

Kaszubski Park Etnograficzny we Wdzydzach Kiszewskich jest najstarszym skansenem w Polsce. Powstał w 1906 roku, kiedy Teodora i Izydor Gulgowscy, zakochani w folklorze Kaszub i Kociewia, odkupili od miejscowego gospodarza Michała Hinca osiemnastowieczną chałupę podcieniową i urządzili w niej prywatne muzeum. Izydor był wtedy nauczycielem w miejscowej szkole, a w chałupie zgromadzili kolekcję kaszubskich czepców, malarstwa na szkle, mebli i sprzętów gospodarskich.

Historia miejsca nie była prosta. W 1932 roku chałupa spłonęła w pożarze Wdzydz, ale po dwóch latach staraniem Teodory Gulgowskiej została odbudowana i ponownie wyposażona w oryginalne sprzęty. W 1948 roku Teodora przekazała ją wraz z okolicznym terenem skarbowi państwa. Oficjalnie Kaszubski Park Etnograficzny powstał w 1969 roku i w kolejnych latach systematycznie powiększał swoją powierzchnię.

Co dokładnie można tu zobaczyć

Dziś muzeum zajmuje dwadzieścia dwa hektary nad brzegiem jeziora Gołuń i mieści ponad pięćdziesiąt zabytkowych budowli drewnianych z Kaszub, Kociewia i Borów Tucholskich, z okresu od XVII do XX wieku. Przez lata zgromadzono tu kompletne zagrody chłopskie, dworki, szkołę, kuźnię, karczmę, tartak, wiatraki, a nawet siedemnastowieczny kościółek przeniesiony ze Swornychgaci. To nie są pojedyncze chaty ustawione w rzędzie, tylko cała wieś, po której się chodzi.

Najważniejsze jest jednak to, że wolno tu dotykać eksponatów: sprawdzić, jak się śpi pod pierzyną, zajrzeć do wnętrza żeliwnej wafelnicy albo poszperać w kuchennym kredensie. Dla dzieci robi to ogromną różnicę.

Wdzydze Kiszewskie, atrakcje poza samym zwiedzaniem

Skansen żyje przez cały rok. Poza zwiedzaniem można tu uczestniczyć w pokazach wypieku chleba, toczenia glinianych naczyń czy wyplatania koszyków z korzeni jałowca. Odbywają się też imprezy folklorystyczne: Jarmark Wdzydzki w trzecią niedzielę lipca oraz “Z motyką na bulwy” w trzecią niedzielę września, a do tego kiermasze, lekcje muzealne i koncerty muzyki ludowej.

Skala odwiedzin mówi sama za siebie. Od maja do września skansen zwiedza osiemdziesiąt tysięcy osób, co warto brać pod uwagę, planując wizytę w środku wakacji.

Sam obiekt leży tuż przy drodze, wjazd na parking jest dobrze widoczny, a przy zakupie biletów dostaje się mapę terenu. Przy każdym budynku znajdują się oznaczenia, więc trudno się pogubić.

Szymbark, atrakcje Centrum Edukacji i Promocji Regionu

Zupełnie inne miejsce niż skansen

Szymbark działa na innej zasadzie. Na terenie Centrum umieszczono obiekty niepowiązane ze sobą, z różnych dziedzin: historii, ciekawostek i bajek. Można tam łowić ryby, obejrzeć film w kinie 3D albo sprawdzić się w parku linowym. Centrum powołał do życia w latach dziewięćdziesiątych Daniel Czapiewski, początkowo twórca firmy produkującej drewniane domy jednorodzinne, którego pasją była kultura kaszubska. Zmarł w 2013 roku, a dziś Centrum należy do Lidii Czapiewskiej.

Dom do góry nogami w Szymbarku

To najbardziej rozpoznawalny obiekt całych Kaszub. Drewniany dom ustawiony do góry nogami powstał, by zilustrować nienormalny świat PRL i zwycięstwo nad komunizmem. Jest pierwszym takim obiektem w Polsce, a dla pomysłodawców miał być przenośnią świata, w którym tradycje i wartości postawiono na głowie.

Wrażenie robi dopiero wnętrze. Sprzęty zwisają z góry, podłoga, po której się chodzi, też nie jest prosta, a osoby mające problemy z błędnikiem potrafią poczuć zawroty głowy i muszą wyjść. Warto o tym wiedzieć przed wejściem, zwłaszcza jeśli jedziesz z kimś wrażliwym na taki bodziec.

Rekordy Guinnessa i reszta obiektów

Najdłuższą deskę świata wycięto ze stedwudziestoletniej daglezji w czerwcu 2012 roku i mierzy czterdzieści sześć metrów pięćdziesiąt trzy centymetry. Obok stoi stół noblisty imienia Lecha Wałęsy, ważący sześć ton, największy na świecie wykonany z jednego drzewa, przy którym zasiąść może około dwustu osób. Od grudnia 2010 roku na terenie Centrum znajduje się także największy koncertujący fortepian świata, o długości sześciu metrów i masie 1,8 tony, również wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa.

Część historyczna jest tu równie mocna. Stoi tu oryginalny Dom Sybiraka przywieziony z Irkucka, wystawa zdjęć obrazujących życie zesłańców, rekonstrukcja bunkra TOW “Gryf Pomorski”, w którym dzięki efektom akustycznym można przeżyć nalot, oraz dom powstańca z Adampola. Jest też kościółek świętego Rafała, w którym umieszczono kamienie z ważnych dla Polski miejsc, między innymi z Ostrowa Lednickiego i katedry w Gnieźnie, a obok Muzeum Gospodarstwa Domowego z wyrobami ciesielskimi, kołodziejskimi i rolniczymi od XVIII wieku. Działa tu również jedyne w Polsce Muzeum Tabaki.

Szymbark i Wieżyca w jednym dniu

To układ, który sam się narzuca. Szymbark leży w bezpośrednim sąsiedztwie Wieżycy, najwyższego wzgórza na Pomorzu, które wznosi się na niemal 329 metrów. Do szczytu prowadzi wygodny, spacerowy szlak, a dotarcie do wieży widokowej z najbliższego parkingu zajmuje kilkanaście minut. Trasa nie jest trudna, więc poradzą sobie na niej rodziny z dziećmi i osoby starsze, a widok z wieży obejmuje pofałdowaną krainę jezior, lasów i pól.

Jak zaplanować wizytę w obu miejscach

Nie próbuj zobaczyć obu atrakcji tego samego dnia. Skansen to spokojny spacer po dużym terenie, w którym łatwo spędzić dwie do trzech godzin, a Szymbark wciąga na podobnie długo, bo obiektów jest wiele i są rozrzucone. Wciśnięte w jeden dzień zamieniają się w wyścig.

Skansen lepiej wypada rano, kiedy jest mniej ludzi, szczególnie w wakacje. Szymbark jest bardziej odporny na tłum, bo zwiedzanie rozkłada się na kilkanaście osobnych punktów.

Przy niepewnej pogodzie oba miejsca i tak mają sens, bo część ekspozycji znajduje się pod dachem. Przy pełnym słońcu warto dołożyć do Szymbarku wejście na Wieżycę, bo widok z wieży ma znaczenie tylko przy dobrej widoczności.

Z dziećmi lepiej zacząć od Szymbarku. Dom do góry nogami, park linowy i kino robią wrażenie od pierwszej minuty, a skansen wymaga trochę więcej cierpliwości, choć możliwość dotykania eksponatów bardzo tu pomaga.

Gdzie się zatrzymać, zwiedzając powiat kościerski

Obie atrakcje leżą w powiecie kościerskim, więc wygodnie zwiedza się je z bazy w tej samej okolicy, bez codziennych dojazdów z drugiego końca regionu. Nasze domki nad jeziorem na Kaszubach stoją nad jeziorem Sobąckim, dwieście metrów od wody i pomostu. Każdy wynajmujemy na wyłączność, dla sześciu osób, przez cały rok. Na miejscu czeka gorąca balia opalana drewnem, sauna sucha, kominek z drewnem w miesiącach zimowych, grill i miejsce na ognisko, a kajaki, deski SUP i kapoki są do dyspozycji gości.

W zależności od tego, jak planujesz pobyt:

Podsumowanie

Skansen we Wdzydzach i Centrum w Szymbarku to dwie zupełnie różne opowieści o tym samym regionie. Pierwsza jest cicha i osadzona w codzienności dawnej kaszubskiej wsi, druga głośna, pełna rekordów i nietypowych obiektów. Obie zajmują pół dnia i obie zasługują na osobny termin, a razem tworzą najmocniejszy punkt planu zwiedzania powiatu kościerskiego.